News

Glasurit Linia 100 w PIA Polska

Porsche Inter Auto, dealer marek Skoda, VW, Audi, Porsche, Bentley i Lamborghini, dysponuje blacharnią-lakiernią m.in. w Warszawie oraz Poznaniu, gdzie stawia na zaawansowane i nowoczesne rozwiązania, które są nie tylko efektywniejsze, ale i bardziej ekologiczne.
ekipa PIA Poznań

03/11/2025

Blacharnia PIA w Poznaniu znajduje się przy ul. Adama Kręglewskiego 2 (Audi Porsche Poznań Franowo) i działa od 2016 r. przy serwisie mechanicznym Audi, w którym naprawiane są także auta VW, Skody i Porsche. Rok 2019 to z kolei inwestycja w halę lakierniczą, znajdującą się około 15 km dalej (we Franowie istniał problem z pozwoleniem na lakiernię). Dziś sama blacharnia liczy 800 m² powierzchni użytkowej, na której znajduje się 14 stanowisk pracy. Lakiernia ma zaś około 300 m². I choć nie jest to bardzo dużo, pracuje w niej już 10 fachowców. – Jeśli w przyszłości postawimy na większą lokalizację, będziemy mieli gotowy zespół, a tym samym odpadnie nam problem długiego czasu wdrażania nowych ludzi – tłumaczy Michał Kaczmarek, regionalny kierownik ds. blacharsko-lakierniczych PIA.

Wydajniej i oszczędniej

W 2019 r. dealer zmodernizował wynajęty obiekt, dokupując m.in. dużą kabinę lakierniczą, wyposażoną w rekuperator energii i ogrzewaną gazem. Jedna kabina jest opalana olejem opałowym, druga – ogrzewana gazem ziemnym. – Raz mieliśmy problem z dostarczeniem oleju opałowego, ale dzięki wykorzystaniu gazu ziemnego zachowaliśmy ciągłość pracy. To bardzo ważne – przybliża Michał Kaczmarek. Nowa kabina pozwoliła też zmniejszyć dealerowi rachunki, bo jest ona wysoce efektywna, a ponadto sprawiła, że zlecenia stały się bardziej rentowne.

Lakiernia, z racji swojego oddalenia od działu blacharskiego, dysponuje własnym, wewnętrznym transportem i kierowcami, którzy przewożą samochody bądź części aut z blacharni. – To się nam spina, choć samo rozwiązanie nie jest najbardziej ekonomiczne. Ale najważniejsze jest dla nas to, by stawiać na wyszkoloną kadrę oraz usługi wysokiej jakości, dlatego robimy wszystko sami – omawia przedstawiciel PIA. Jak dodaje, na jakość wpływają m.in. odpowiednio dobrane produkty. I tu wskazuje na Glasurit Linię 100 firmy BASF Coatings Services (dealer zaczynał od linii 90), czyli wodorozcieńczalny system lakierów bazowych (opartych na wodzie, a nie na rozpuszczalnikach). – Nowa linia skraca czas lakierowania oraz zmniejsza zużytą energię. Przy jej wyborze ważne było dla nas także to, że jeszcze bardziej niż linia 90 ogranicza ona lotne związki organiczne, których emisja wynosi teraz poniżej 250 g/l, tj. o 40 proc. mniej niż dopuszczalny limit – informuje Michał Kaczmarek.

O zaletach Glasurit Linii 100 wspomina także Rafał Dziewulski, kierownik działu likwidacji szkód w Porsche Warszawa Okęcie (ul. Sekundowa 1A): – Linia 100 oferuje szybszy proces lakierowania – w ciągu dnia to o jeden wsad do kabiny więcej. A że mamy dwie kabiny, uzyskujemy dwa dodatkowe wsady. Poza tym linia 100, poprzez redukcję szkodliwych substancji, jest mało emisyjna – tłumaczy nasz rozmówca.

 

Przed budynkiem lakierni, który PIA wynajmuje w Poznaniu, nie ma aż tyle miejsca, by możliwe było transportowanie naraz aut w tak dużej liczbie, jak chciałby dealer, co odbija się nieco na wskaźniku efektywności. Inna sprawa, że lakiernia chce, by oferowane przez nią usługi stały na wysokim poziomie, a to, jak wiadomo, nie zawsze idzie w parze z żyłowaniem wskaźników. – Nie możemy doprowadzić do sytuacji, żeby auto miało wtrącenia lub barwę, która nie będzie pasować w pełni do innych elementów – przekonuje Michał Kaczmarek. Poza tym, z uwagi na to, że dealer nie działa w jednym ciągu technologicznym, konieczne jest jeżdżenie z jednej hali do drugiej. To wszystko odbija się na wydajności (godziny zafakturowane/godziny dostępne), która w poznańskiej lakierni wynosi dziś około 75 proc. – Średnio raz w tygodniu zastanawiamy się z mistrzem, jak poprawić parametry, by zakład lakierniczy był jak najbardziej wydajny. I dlatego też podjęliśmy decyzję o przejściu na linię Glasurit Linia 100, zwłaszcza że miesięcznie przerabiamy dość dużą liczbę pojazdów: 120 aut w lakierni i ponad 180 w blacharni – opowiada przedstawiciel PIA. Sama blacharnia cechuje się zaś efektywnością na poziomie 90 (starsi fachowcy) oraz 70 proc. (w przypadku młodszych pracowników, którzy wciąż się szkolą).

 

Jak na tym tle wypada warszawska blacharnia-lakiernia (1200 m²), na terenie której pracuje 31 pracowników, z czego 22 produktywnych? Dealer realizuje średnio około 220–250 napraw miesięcznie, osiągając efektywność rzędu 100–105 proc. 

Dużo rąk do pracy

Nie ma jednak mowy o dobrze funkcjonującej blacharni-lakierni bez wyszkolonej kadry. Pod tym kątem dealerstwo radzi sobie wyjątkowo dobrze. Kilka lat temu Porsche Inter Auto stworzyło PIA Akademię, w ramach której oferuje płatne staże i współpracuje ze szkołami, co dotyczy także stanowisk w blacharni-lakierni. – Udało nam się pozyskać do działu blacharsko-lakierniczego osoby, które były po kierunku mechanicznym. Mamy też dziś w naszym zespole pracownicę, która najpierw odbyła u nas staż, a następnie zdała egzamin i dzięki temu dołączyła do naszej firmy jako lakiernik – zdradza Michał Kaczmarek. Podobnie działa to w lokalizacji warszawskiej. Dla młodego pracownika znaczenie ma też aspekt ekologiczny. – Młodzi ludzie przywiązują wagę do ekologii, zwłaszcza że urodzili się z komórką w ręku i to w telefonie filtrują w razie potrzeby informacje o nowych technologiach – zauważa nasz rozmówca.

Inna sprawa, że PIA stawia na dbanie o jak najlepsze warunki pracy, w tym najwyższe standardy BHP, dobrą atmosferę i liczne benefity, co wpływa choćby na mniejszą rotację. Poza tym blacharnie-lakiernie dealera idą z duchem czasu, wybierając szeroko zakrojoną automatyzację, co sprawia, że kadra kierownicza i szeregowi pracownicy mają więcej czasu na kluczowe zadania. 

Wyzwania: rosnące koszty…

Ale dziś rosnącym wyzwaniem są rosnące koszty stałe prowadzenia blacharni-lakierni. Z coraz większymi płacami dealerzy raczej niewiele zrobią, mogą za to redukować inne wydatki. PIA instaluje w swoich obiektach fotowoltaikę (panele planuje zamontować choćby poznańska blacharnia-lakiernia), a także systemy do odzyskiwania energii elektrycznej, co redukuje jej zużycie. Rafał Dziewulski z blacharni-lakierni na warszawskim Okęciu twierdzi na przykład, że w nocy we wszystkich gniazdkach na terenie obiektu automatycznie wyłącza się prąd, co przy tak dużej liczbie urządzeń oznacza już realną oszczędność.

…i elektryfikacja

Na koniec jeszcze ostatnie wyzwanie: możliwe zmniejszanie się szkodowości wskutek rosnącej elektryfikacji. Wygląda na to, że na razie nie jest źle, ale co przyniesie przyszłość? – Jeśli „elektryki” będą z roku na rok coraz bardziej przyrastały w Polsce, to liczba zleceń serwisowych zmaleje. I choć sam mechanik nie będzie miał dużo do zrobienia przy aucie elektrycznym, to pozostanie jeszcze pole do napraw blacharsko-lakierniczych. Wszystko pewnie się więc w miarę zbalansuje – zakłada Michał Kaczmarek. Na dziś samochody elektryczne nie są więc dla dealera dużym problemem. – Na Zachodzie, gdy pojawia się większe uszkodzenie „elektryka”, to z automatu zaliczane jest jako szkoda całkowita. My natomiast naprawiamy modele elektryczne; mamy nawet centrum napraw baterii. Co ważne, nad Wisłą towarzystwa ubezpieczeniowe nie idą na siłę w stronę szkody całkowitej. Ale jeżeli byłoby inaczej, stanowiłoby to duże zagrożenie w wypadku skokowego wzrostu rejestracji w segmencie BEV – podsumowuje przedstawiciel PIA.

 

Tekst w oryginale można przeczytać we wrześniowym numerze magazynu Dealer, nr 9 2025.

Wspólnie znajdziemy odpowiednie rozwiązanie dla Twojej firmy.

Znajdź lokalnego dealera Glasurit, aby kupić produkty premium, których potrzebujesz.